Kwiecień 8th, 2009 |
In Powrót do Polski |
4 Comments »
Czasami powątpiewam czy mójpowrót do Polski w 2015 dojdzie do skutku. Pojawiają się minusy. Dużoniepewności. Ale od czasu do czasu są też dobre wieści!
Kraków chce być drugąDoliną Krzemową
Małopolski Park Technologii Informacyjnych,bo tak będzie się nazywała strefa przy kampusie UJ powstanie na 12 tys. mkw. ibędzie kosztował ok. 110 mln zł, z czego 76 mln wyłoży Unia Europejska. Projektma zostać zrealizowany do 2012 roku, a specjaliści z Krakowskiego ParkuTechnologicznego przewidują, że do Pychowic przeniosą się wtedy najbardziejznane na świecie firmy informatyczne.
- W Pychowicach funkcjonuje już Motorola,Onet i Ericpol. To jednak dopiero początek – mówi Sławomir Kopeć, prezes KPT. -Założenie jest takie, że stworzymy tu warunki i zaplecze infrastrukturalnepotrzebne dla działalności innych firm – dodaje. Oprócz parku technologicznegoPychowice będą też centrum innowacji i centrum szkoleniowym, które powstanieprzy współpracy największych krakowskich uczelni: UJ, AGH i Politechniki. -pisze “Gazeta Krakowska”
- To olbrzymia szansa dla Krakowa, ale i dla krakowskich uczelni. Mamywszelkie warunki, aby stać się drugą doliną krzemową – mówi. – Kraków jestatrakcyjnym miejscem, możemy się pochwalić świetnymi informatykami i inżynieramiwykształconymi przez krakowskie uczelnie. Brakowało tylko solidnego zapleczaczyli miejsca, gdzie mogłyby razem działać i spotykać się technologie i nauka.Teraz takie miejsce powstaje w Pychowicach – komentuje się prof. KrzysztofZieliński. z AGH.
Co tu dużo mówić. Jeśli tadolina powstanie i wypali, to będzie OGROMNY plus dla mnie. Ja oczywiście mamnadzieję że jak wrócę do Polski to będę mógł łatwo znaleźć prace albo założyćswoją firmę. Jestem informatykiem/programistą, i jeśli wytworzy się dobraatmosfera wokół tych technologi to może być tym decydującym faktem któryzdecyduje o powrocie.
Fajnie czytać takie artykuły.Trzymam kciuki.
Hej, ja też trzymam kciuki, żeby wszystko się ułożyło tak jak sobie wymarzyliście. Tak tylko sobie myślę, czy nie byłoby takiej możliwości, żebyście najpierw przyjechali np. na rok, bez całkowitego likwidowania obecnego życia? To tylko sugestia. Ale kciuki trzymam, mocno
Kosmita,
, to jest opcja żeby wrócić. Na razie się tym nie przejmuje…
Zgadzam się. Taką opcje rozważamy, choć to trochę komplikuje sprawy. Nie wiem czy nie lepiej po prostu wyjechać na 2 lata (minimum), i gdy naprawdę nie da się wytrzymać,
Dzięki za Twoje komentarze!
Stasiu, moim zdaniem za kilka lat Polska będzie jednym z najciekawszych miejsc do pracy w świecie zachodnim (pomijam Azję – tam, moim zdaniem, będzie superciekawie).Mam nadzieję, że obecnie jesteś w stanie odkładać i inwestować sporą część swojego wynagrodzenia. Pieniądze mogą Ci być potrzebne na samodzielny start w Polsce. Ponadto, uważam, że rok lub dwa przed rozpoczęciem swojej działalności w Polsce warto odświeżyć i rozbudować sieć kontaktów biznesowych.Ja wróciłem do Polski w ubiegłym roku i planuję ruszać ze swoim biznesem za kilka lat. Póki co mam bardzo dobre warunki pracując w Polsce dla amerykańskiej firmy, z którą jestem związany od wielu lat. Zatem odkładam pieniądze, rozwijam sieć kontaktów i dokształcam się.
Swojak!
Ja patrze na to w ten sposób… są plusy i minusy dla Polski i dla USA… Na razie więcej plusów, przynajmniej dla mnie ma USA… Polska ma tez swoje plusy, ale ma zdecydowanie więcej minusów… Mam nadzieje ze te proporcje minus/plus będą się wyrównywać, co otworzy mi drogę do powrotu.
Super ze Tobie się udaje! Tez chciałbym na początek pracować dla zagranicznej firmy, a później ewentualnie pójść solo.