Polska z Ameryki :: Piszę o Polsce, Ameryce, i o sobie, mieszkając w USA od 1993 roku. ::

Archive for the 'Powrót do Polski' Category

Moja krótka wizyta do Polski September 3rd, 2011
Kupno Domu July 2nd, 2009
Dolina Krzemowa w Krakowie April 8th, 2009
Powroty – zaczynają wracać May 2nd, 2008
Powrót do Polski August 10th, 2007

Moja krótka wizyta do Polski

Juz 3-ci raz rok-po-roku odwiedziłem Polskę! (Dobry wynik, co nie?) Tym razem byłem krótko, planowo tylko na tydzień, a że huragan Irena się pojawił, no to byłem dwa tygodnie.

Jakie wrażenia?

Ogólnie negatywne. :(

Dużo się robi. To widać. Polska jest w budowie. Gdzie się tylko popatrzy, to jest jakaś budowa. Ja akurat byłem koło budowy A4 blisko Dębicy. Cały czas coś robią. To cieszy. Czy zdążymy przed Euro? A czy to takie ważne?! Ważne że się buduje, modernizuje. To zaprocentuje. To da Polsce wielkiego kopa w 2012, 13, i później.

Wielki bałagan. Przez te wszystkie budowy w Polsce jest wielki bałagan. To ładnie nie wygląda. To mi się nie podoba. I to jest bałagan nie tylko związany z budowami. Polskie wsie i miasta nie są bardzo zadbane. Może to jest tylko przejściowe. Może nie zobaczyłem “ładnych” miast. Może za bardzo porównuje do USA. Może…. Mam taką nadzieję. W tej chwili mam jednak takie wrażenie że mi się niepodoba.

Co z moim powrotem? W tej chwili moja docelowa data 2015 wydaje się chyba nierealna. Jeszcze nic nie zmieniam. Ale jednak nasuwa mi się pytanie…

Po co wracać? No właśnie. Czy mi się coś tutaj dzieje w New Jersey? Nie! Ostatnio kupiliśmy fajny dom w dobrym mieście. Jest ciekawie. Czy mam teraz to rzucić i przenieść się w “nieswoje”? Narazie wydaje mi się to… nie za bardzo porządane.

Mój kontekst się zmienił. Po ogłoszeniu mojego celu powrotu w 2015, widzę i patrzę na Polske trochę inaczej. Bardziej krytycznie. Pewnie przez to takie reakcje. To chyba normalne, jednak.

Na czym stoję… W USA mam narazie stabilną pracę, dom, dobre szkoły dla moich synów. Stabilność. Za cenę ciężkiej pracy. W Polsce miałbym bardziej rodzinną atmosferę, dobrą pracę (mam nadzieję)… i pewną niestabilność. O innych minusach już nie chcę wspominać.

Więc jak narazie mój powrót jest coraz bliżej a jednak coraz dalej. W każdym razie cel pozostał. Nadzieja też. Kiedy zostanie zrealizowany? :)

Kupno Domu

Mam dylemat. Chciałbym się zadomowić. To znaczy kupić dom w USA. Tylko ceny domów w USA spadają i myślę że będą spadać jeszcze przez jakiś czas — rok, dwa, albo nawet dłużej, szczególnie w regionie Nowego Jorku gdzie spadki dopiero się zaczęły. Ostatnią rzeczą jaka jest mi potrzebna to stres z kupnem i później stratą. Wolę trochę poczekać i spokojnie obserwować sytuację. Chociaż może się to wydawać nieracjonalne, to wolę kupić jak ceny zaczną rosnąć. Dlaczego? Ryzyko spadku jest prawie wyeliminowane. Ale znowu jest ryzyko że mogę czekać długo… za długo.

Ostatnio wpadłem na inny pomysł.

Może zamiast myśleć o kupnie w USA, powinienem rozglądnąć się za mieszkaniem w Krakowie! Po co kupować w USA jak zamierzamy za parę lat wrócić? Proste pytanie i łatwa odpowiedź. Tylko realia są trochę inne. Dom to nie tylko inwestycja. Ale w Krakowie, w Polsce, ceny domów też zaczęły spadać!

Okazja. Ceny spadają w USA, spadają w Polsce. Gdzie inwestować? Z mojego instynktu, ceny w Polsce odbiją się szybciej. Poza tym, dolar jest mocniejszy niż był parę lat temu — nie wiadomo na jak długo. Deweloperzy się trochę w Polsce rozpędzili. Teraz będą musieli trochę zwolnić jak chcą sprzedać to co wybudowali — czytaj: obniżyć ceny. Kryzys jest też po mojej stronie. Biorąc to wszystko do kupy, to myślę że w najbliższych paru latach okazji do kupna będzie bardzo dużo. Okazji które mogą później już się nie pokazać.

Zacząłem się rozglądać. Decyzji ostatecznej nie podjąłem, ale wolę być przygotowany na ewentualną okazję. Poza tym dużo muszę się jeszcze dowiedzieć. Pierwszą taką niewiadomą jest lokalizacja w Krakowie.

Gdzie w Krakowie. Do Krakowa chciałbym się przenieść. Tylko ja o Krakowie za dużo nie wiem. Wiem że chciałbym mieszkać w dzielnicy gdzie mogę pieszo dojść na Rynek, i z dobrą miejską komunikacją. Internet do pomocy! Zacząłem poszukiwania. Z tego co znalazłem, najbardziej rekomendowane są dzielnice: Bronowice, Wola Justowska, Podgórze, Os. Podwawelskie, Łobzów, Salwator. W poszukiwaniu pomogło mi forum na GoldenLine.pl – Dzielnice Krakowa. Na stronie TabelaOfert.pl mogę zobaczyć nowe inwestycje w tych dzielnicach. Wiem gdzie i co, kolejną ważną sprawą to sprawy finansowe.

Pożyczka. Ja mieszkam w USA od 15-tu lat. Mam stałą pracę, dobrze płatną. Tylko że ja mieszkam w USA, nie Polsce. Z tego co znalazłem, to są banki które udzielą takim jak ja pożyczkę! (Irlandia efekt. :-) ) Bankami które udzielają kredytów osobom uzyskującym dochody poza krajem to Bank BPH, Deutsche Bank, GE Money Bank, Bank Millenium i BZ WBK. Nie wiem jak naprawdę jest, ale może przy następnej wizycie do Polski dowiem się więcej szczegółów.

No i na tym narazie stoję. Jeszcze nie wiem jak potoczy się sytuacja. Co jak co, myślę że kupno mieszkania w Krakowie bardzo by mnie przybliżyło do powrotu. Dużo się dowiedziałem. Dużo muszę się jeszcze dowiedzieć. Ale cały ten proces mi się podoba.

Pytania. Czy cena 6-8 tysięcy za mkw. to dużo? Czy ceny nie poszybowały w górę trochę za dużo, za szybko? Tak mi się wydaje. Czeka nas duża korekta? Może wiesz kiedy będzie ten najlepszy moment? :-) Dodaj swój komentarz!

P.S. Kolejna sprawa to domek letniskowy w Kacwinie — temat na kolejny wpis. :-)

Dolina Krzemowa w Krakowie

Czasami powątpiewam czy mój powrót do Polski w 2015 dojdzie do skutku. Pojawiają się minusy. Dużo niepewności. Ale od czasu do czasu są też dobre wieści!

Takie jak ta. :)

Kraków chce być drugą Doliną Krzemową

Małopolski Park Technologii Informacyjnych,bo tak będzie się nazywała strefa przy kampusie UJ powstanie na 12 tys. mkw. i będzie kosztował ok. 110 mln zł, z czego 76 mln wyłoży Unia Europejska. Projekt ma zostać zrealizowany do 2012 roku, a specjaliści z Krakowskiego Parku Technologicznego przewidują, że do Pychowic przeniosą się wtedy najbardziej znane na świecie firmy informatyczne.

W Pychowicach funkcjonuje już Motorola,Onet i Ericpol. To jednak dopiero początek – mówi Sławomir Kopeć, prezes KPT. -Założenie jest takie, że stworzymy tu warunki i zaplecze infrastrukturalne potrzebne dla działalności innych firm – dodaje. Oprócz parku technologicznego Pychowice będą też centrum innowacji i centrum szkoleniowym, które powstanie przy współpracy największych krakowskich uczelni: UJ, AGH i Politechniki. -pisze “Gazeta Krakowska”

To olbrzymia szansa dla Krakowa, ale i dla krakowskich uczelni. Mamy wszelkie warunki, aby stać się drugą doliną krzemową – mówi. – Kraków jest atrakcyjnym miejscem, możemy się pochwalić świetnymi informatykami i inżynierami wykształconymi przez krakowskie uczelnie. Brakowało tylko solidnego zaplecza czyli miejsca, gdzie mogłyby razem działać i spotykać się technologie i nauka.Teraz takie miejsce powstaje w Pychowicach – komentuje się prof. Krzysztof Zieliński. z AGH.

Co tu dużo mówić. Jeśli ta dolina powstanie i wypali, to będzie OGROMNY plus dla mnie. Ja oczywiście mam nadzieję że jak wrócę do Polski to będę mógł łatwo znaleźć prace albo założyć swoją firmę. Jestem informatykiem/programistą, i jeśli wytworzy się dobra atmosfera wokół tych technologi to może być tym decydującym faktem który zdecyduje o powrocie.

Fajnie czytać takie artykuły.Trzymam kciuki.

Źródło
Kraków chce być drugą Doliną Krzemową, Gazeta Krakowska

Powroty – zaczynają wracać

Ostatnio w iTVN był reportaż o powrotach Polaków z Anglii. Tak, Polacy zaczynają wracać i to zjawisko się nasila. I myslę że będzie się nasilało.

Czy to dlatego że Platforma wygrała i rządzi? Napewno coś w tym jest. Sam wiem ze gdyby PiS wygrał, to by mi chęć do powrotu zmalala. Polacy uwierzyli Platformie, i chociaż słyszę narzekania że dużo naobiecywali a nic nie robią, to jednak jest duża nadzieja na zmiany. No i one już są! Już nie ma takiego cyrku jak za rządów PiSu z Lepperem i Giertychem. Jest po prostu lepsza atmosfera do przyjazdu i to jest ważne.

Ale atmosfera polityczna to nie jest główny powód. Głównym powodem jest polska gospdarka i mocny złoty. Po prostu, coraz mniej opłaca się pracować za granicą! Poza tym, od pierwszych wyjazdów do Anglii w 2004 minęło już parę lat. Przez te lata udało się Polakom zarobić trochę i teraz próbują przebić sie do polskiego rynku pracy. A ten robi sie coraz bardziej chłonny i coraz lepiej wynagradzający.

Jeśli można i w Polsce dosyć dobrze zarobić i dobrze (lepiej) żyć, to dlaczego bląkać się po świecie? I na to fundamentalne pytanie “polonusi” odpowiadają sobie twierdząco. I wracają.

Tak jest i w moim przypadku. Ważne dla mnie jest żeby polska polityka była na jakimś w miarę dobrym poziomie. Ważne jest żeby Polska posuwała się w dobrym kierunku. Ważne też jest żeby ten postęp był szybki. Ale najważniejsze jest to żebym mógł w Polsce znaleźć dobrą pracę która zapewni mi wygodne życie. Jesli tak nie będzie, to po co mi się z USA ruszać, gdzie to narazie mam? Poczekamy zobaczymy. Mój cel 2015 się nie zmienił. A może zmieni się po tegorocznych wakacjach w Polsce? Wątpie. :-)

Powrót do Polski

Po ostatnich wakacjach w Polsce, myślę na ten temat dosyć często.

I podjąłem decyzję.

Stało się to jest teraz moim celem…

Wracamy do Polski w 2015!


Dlaczego akurat wtedy? Dużo mi się jeszcze w Polsce nie podoba. Dużo jeszcze musi się zmienić. Ale myślę że do tego czasu dużo się zmieni. Pewnie nie wszystko, ale myślę że wystarczająco. Na przykład drogi. Myślę że dużo będzie do tego czasu zbudowanych – według rządu, program budowy dróg ma się zakończyć w 2015, czyli wszystkie drogi powinny być wybudowane do tego czasu (wątpie w to, ale myślę że i tak dużo zostanie zrobione).

Do 2015 zarobki w Polsce dużo się zwiększą. Myślę że będę mógł znaleść zajęcie (pracę, własną firme, itp), które zepewni mi dobry zarobek i pozwoli na wygodne życie. (Pod tym względem już teraz pewnie mógłbym się zadowolić.)

Tak więc, odliczamy! Założę na tej stronie licznik, który będzie odliczal do połowy 2015. :-) (Patrz na lewo. J)

Powrót do Polski w 2015: jest to teraz moim celem. Będę do tego zmierzał. Będę robił kroki w tym kierunku. Spróbuje się przygotować do tego czasu. Chcę mieć dobrą wizję co będe robił w Polsce. I myślę że mi się uda.

A może jednak nie? Może się rozmyślę? Może sie nie uda? Ryzyko nie jest zbyt duże. Ale… Daję sobie rok, dwa lata w Polsce. Jak nam się nie będzie podobać, i nie ułoży tak jakbyśmy chcieli, to po prostu wrócimy tutaj do USA. Prosta sprawa.

Zakładam że się uda, i od 2015 będziemy żyli w Krakowie.

P.S.Tak naprawdę to myślę o dacie pomiędzy 2012-2015.

Ulubiony Cytat

Tematy

Tagi

Archiwum

Czytam (i polecam)

· swojak.info - Polska po emigracji
· Azrael - zwykłe pisanie

Powrót do Polski

  do mojego powrotu do Polski w 2015!

Moje Strony

· kubasek.com
· kacwin.com

Humor

· Humorek

Nowe Wpisy

Zapisz się na listę! Zostaniesz powiadomiony o każdym nowym wpisie na tym blogu.

Currently Reading

Info

© 2001-2013 Stanley Kubasek About me :: Contact me

Najbardziej Popularne

Ja na Twitter

»zobacz więcej

Ostatnie Wpisy